To dałbyś komuś w twarz za to, że się będzie śmiał z Głogowa?Bzdury gadacie, Niemcowi się nie dam obrażać, a z miastem to prawie tak samo, tyle, że na mniejszą skalę.
Nie musisz nawet.nie chcę zrobić z Ciebie idioty
Akurat ta tematyka jest mi dość bliska, bo sam zaczynając wyjeżdżać z kraju i widząc, że inne miasto jest lepsze od mojego rodzinnego, stałem się ludziom z blaszoka równie obcy, jak z powodu faktu wyższego wykształcenia, czy raczej wtedy samego pójścia na studia.
Jest dla mnie kpiną z ludzkiego zdrowego rozsądku i lat ewolucji od maczugi do dyplomacji fakt, że bydło jest gotowe sklepać kogoś za to, że ów ktoś powiedział coś złego na temat mojego miasta. 3/4 życia spędziłem na Śląsku, jestem związany z tym regionem, ale nie tak ślepo, by teraz obracając się wśród krakusów siać spustoszenie, bo ktoś się będzie nabijał z hanysów.
A już tym większą kpiną dla mnie jest takie przywiązanie do swojego mikroregionu wyrażane przez kogoś, kto będąc rdzennym mieszkańcem Śląska kibicował Legii.



