Wiemy wiemy. Pewnie większość czytała książkę Kowala, gdzie to wszystko było dokładnie opisywane.bartbuks pisze:Chyba nikt z Was nie wie o dwóch sprawach. Podczas gry w Betisie Kowalczyk miał złamaną nogę i pauzował przez długi czas, potem przez długi czas siedział w stolicy, bo Betis nie płacił mu, więc on nie trenował.
Jak na polskie warunki Kowalczyk był snajperem pierwszej klasy. Tak jak napisał wyżej Bart, jakiekolwiek porównania do Juskawiaka nie mają większego sensu, bo to dwóch zupełnie innych napastników. Oczywiście można ich tam gdzieś w hierarchii polskich snajperów ustawiać, ale czy to faktycznie ma jakieś znaczenie. Ja osobiście jako piłkarza wyżej ceniłem Kowala. Lał w gardło, miał niewyparzony pysk, ale jakie bramy strzelał
Jusko chyba kiedyś trzy bramki Seamanowi wpakował jeśli mnie pamięć nie myli.



