Re: Ekstraklasa w sezonie 2010/2011

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ekstraklasa w sezonie 2010/2011

Post autor: emdżej » 07 maja 2011, 10:45

Ależ wczoraj dał popis sędzia Piasecki prowadzący mecz Ruchu z Lubinem. W końcówce pierwszej połowy nie odgwizdał ewidentnego karnego za faul na Plizdze. Natomiast w drugiej połowie zaskoczył już wszystkich kiedy za faul Piecha żółtą kartkę dostał stojący obok Jankowski :lol:
Pomijając aspekty sędziowskie to mecz dość ciekawy i trzymający do końca w napięciu. Pierwsza bramka dla Ruchu to nieudolność obrony Lubina, która skupiła się w polu karnym na wyższych graczach "Niebieskich", a tymczasem głową bramkę zdobył mierzący 175cm Grzyb, którego krył jeszcze niższy Plizga. Brawo dla gości za grę do końca, co dało efekt w postaci bramki Wilczka w 94. minucie, ale tu z kolei zawaliła obrona gospodarzy zostawiając pomocnika gości bez krycia w polu karnym.

W drugim wczorajszym meczu natomiast Legia wygrała zasłużenie, choć początek wskazywał na to, że zobaczymy kolejną klęskę podopiecznych Macieja Skorży, bo w 33. minucie ładnym strzałem prowadzenie dla Korony zdobył Grzegorz Lech. Co ciekawa była ta druga bramka tego zawodnika w Ekstraklasie, a pierwszą zdobył...dziewięć lat temu. Legii z pewnością pomogło to, że udało się jej wyrównać jeszcze przed przerwą, kiedy to Cabral wykorzystał fakt, że Manu wreszcie wyszło dośrodkowanie. 10 minut przed końcem dość szczęśliwą bramkę zdobył Radović po dograniu Kiełbowicza, który wrócił po kontuzji i grał po raz pierwszy od 26. listopada. W doliczonym czasie przy rzucie rożnym dla Korony w pole karne pobiegł Małkowski, Legia skontrowała Koronę i Radović umieścił piłkę w pustej bramce po kolejnym, dobrym podaniu Manu. Ciekawi mnie czy to pojedynczy "wybryk" Legii, czy może zdobycie Pucharu Polski dodało im skrzydeł i grać będą teraz lepiej. Na pewno po tym jak dzięki tryumfowi w Bydgoszczy zapewnili sobie start w europejskich pucharach zeszła z nich presja i mogli wczoraj zagrać na większym luzie.

Wróć do „Polska”