Na szybko w czasie przerwy. Grzelu dzisiaj najlepszy na boisku, a wątpiłem w jego umiejętności, no cóż ciesze się, że mnie tak zaskakuje. Jak Sernik nie strzelił sam na sam to już pomyślałem dobra on się nigdy nie przełamie, a tu proszę karny i gol z akcji co cholernie cieszy, może będzie grał jak na początku sezonu. Nie mówię hop bo w tej lidze wszystko się może zdarzyć!
Odwołuje to co pisałem przed meczem ! W drugiej połowie już nic się nie stało, Jaga jakoś z małym zaangażowaniem próbowała odrabiać straty i na szczęście strzelili tylko jedną bramkę.



