nie można tak sobie pisać głupot, by tylko zaznaczyć po raz setny, że Arsenal to frajerzy, a później udawać, ze sie nie chce off topicować. Nawet jak pokonali United po 3 zdaje się latach, to cześku wpadłeś tu (czy tam do tematu o tamtym meczu) i jedyne co miałeś do powiedzenia, to to, że są frajerami. Boli cię ciagle ten mecz z 2006 roku ?czeher pisze:Bardziej chodzilo o to, ze Chelsea jak i MU byly dla nich jak najbardziej do ugryzienia... Poza tym wiecej pkt tracili z ogorkami
ale to nie miejsce i nie czas
Piszesz, że Arsenal miał wszystko by wygrać ligę i sfrajerzył. Drużyna, która trafi 57% bramek po stałych fragmentach, nie ma wszystkiego by wygrać ligę. Trzeba to poprawić, bo się ligi nie wygra. Arsenal nie był faworytem do wygrania ligi, tylko (przez wielu) był wymieniany jako ten, który wypadnie z czwórki. Liverpool z kolei miał walczyć o czołowe lokaty. The Reds przez większość sezonu w dolnej połowie i wszystko ok, ale Arsenal, który ciągle się trzyma w czołówce, jest ekipą frajerów. Nie grają idealnie (kto gra ?), brakuje piłkarzy na kilka pozycji, fatalnie wygląda gra w obronie. Jak idzie dobrze to się słyszy, że i tak nic nie wygrają, jak nie idzie, to się słyszy, że frajerzy, bo szło dobrze i nagle przestało.
Dlaczego Man City nie jest ekipą frajerów ? z tymi nakładami finansowymi (nieporównywalne do Arsenalu) cały czas są za Arsenalem. Odpadają z ligi europy chyba z Dynamem i jest OK, Arsenal odpada z Barcą w lidze Mistrzów, gdzie mógł nawet awansować (Nicklas



