Akurat jak był duet Nesta- Yepes to w jednym meczu można było żałować, że nie było Brazylijczyka - z Tottenhamem przy bramce dla nich.gilardino11 pisze:Mimo wszystko tak dobra gra to niespodzianka. Powiem szczerze że nie widziałem różnicy na boisku gdy był duet Nesa-Silva, Yepes-Silva.dla kogo Yepes był niespodzianką? Przecież facet był bodaj w jedenastce sezonu za grę w Chievo,



