Czerwona dla MVB to było cfaniactwo Ilicicia, który stwierdził, że po co strzelać jak gol może paść z karnego i jeszcze rywal będzie grał w 10. Natomiast czerwona dla Bovo ewidentna, kopać po twarzy nie wypada.
A najpiękniejsze z tego wszystkiego było podania Pastore do wychodzącego Ilicicia!


