Boas ma to do siebie, że koleś ma wpisaną w kontrakt klauzulę opiewającą na 15 mln. Mimo wszystko nie wydaje mi się by kluby wywaliły tyle pieniędzy by zatrudnić trenera który mimo wszystko ma tylko 1 sezon na wysokim poziomie. Zresztą sam Portugalczyk zapowiada, że chce powalczyć jeszcze w europie w przyszłym roku z tym składem.
Enrique to fajna opcja, ale także dużo zagadka. Mimo wszystko po takim sezonie Atletico wiele nie ryzykuje, a może opłacić się.



