W wielu sprawach mi nie ufam, a PO to nie jest moja partia, Tusk to też nie jest mój premier.
Inna rzecz, że w tej sytuacji jego działania pochwalam nie jako doskonałe, ale jako najlepsze z możliwych. Stąd moje pytanie do jedynej osoby, która w tym temacie nie schodzi do absurdu, czy ma pomysł na jakieś inne rozwiązanie na ten problem, które rząd ominął, a które byłoby o wiele lepsze.



