Pierwsza połowa dość nudna była, druga zaczęła się energicznie. Żadna drużyna nie zdominowała jakoś przebiegu meczu, bramka Toure oczywiście ustawiła spotkanie. Po 35 latach City zdobywa puchar i kto wie - może to być początek czegoś wielkiego, szczególnie z nieograniczonymi funduszami (przynajmniej póki jest ropa).



