Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 15 maja 2011, 23:01

Uff...Nie wiem,od czego zaczac.1 polowa(sama ogladalam od polowy,bo nic nie dzialalo :x ) slabiutka,pomimo bramki Alvaro.Hercules wcale nie gral jak druzyna,ktorej wszystko jedno,a my gralismy jako tako jedynie w obronie,a poza tym tylko Tiago i Juanfran probowali cos robic.Pare zmarnowanych okazji plus genialna interwencja Davida przy karnym dla Herculesa.Hercules rozprowadzal nas po boisku i nie pozwalal na gre kolo wlawsnej bramki.2 polowa juz lepsza,choc mega ilosc zmarnowal okazji Aguero.Terezquet w koncu dopial swego i strzelil bramke.Juz mozna bylo stracic nadzieje,ale uratowal nas Reyes piekna bramka :brawo: O dziwo,QSF dal tylko 3 zmiany,Assuncao za Tiago,Eliasa za Koke i pod koniec Noqero za Reyesa.Wygrana cieszy,ale na pewno nie byl to mecz,z ktorego mozna byc dumnym,i zdaje sie,ze po niezlych wynikach naszych bezposrednich rywali,jestesmy na 7 miejscu w tabeli :( Na koncu QSF zegnal sie z kibicami,i zrobilo mi sie...sama nie wiem,jak.On mnie i denerwowal,i rozczarowal czasami,i nawet mialo sie ochote go zabic a jednak przykro mi troche,ze odchodzi :-(

Wróć do „Hiszpania”