Dla MIlanu sciaganie za taka kwote mogloby byc nierentowne, dla Realu okazalo sie strzalem w dziesiatke, trudno ocenic ile realnych wplywow wynika z obecnosci w Realu, bo wplywy z wizerunku, koszulek i innych spersonalizowanych przychodow mozna latwo przeliczyc, reszty juz nie.
Jedno jest pewne, na takie zakupy obecnie stac tylko Real, po lekkiej poprawie struktury wynikow Barcelone, a po pozbyciu sie tych dlugow z kosmicznymi odsetkami, takze MU.
btw O ironio (bo od sprawy zakupu Ronaldo niejako wszystko sie zaczelo, przynajmniej symbolicznie), "reforma" Platiniego jest obecnie dla Realu o wiele bardziej "neutralna" niz dla wiekszosci pozostalych "wielkich", Real ma jeden z najzdrowszych stanow finansow wsrod czolowki klubow europejskich i od chyba juz dekady przynosi co roku zyski.



