Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 16 maja 2011, 20:32

Babel pisze:Ale "Say no to racism" jest na spotach reklamowych, wiec dziwne, ze traktowana te sprawe w stylu - nie ma ciala, nie ma zbrodni.
Wyjaśnię może inaczej to co napisałem już wcześniej.

Kilka lat temu(gdzieś za czasów Rijkaarda chyba jeżeli nie wcześniej) jakiś Francuz usilnie obrzucał Barcelonę gównem licząc, że przynajmniej część się przyklei i będzie śmierdziało. Chodziło o doping naturalnie. Nasilono kontrole, żadnych niesprawiedliwości oczywiście nie stwierdzono, Barcelona wytyczyła proces o zniesławienie czy jakoś tak i dostała odszkodowanie w wysokości nie mam pojęcia jakiej. W tym sezonie historia się powtórzyła, kontroli było sporo i Barcelona znowu złożyła pozew - postępowanie w toku z tego co mi wiadomo. Ktoś znowu będzie musiał zapłacić.

Rasizm - podobnie jak doping - to poważna sprawa. Gdyby UEFA ukarała Sergio tak jakby na wszelki wypadek (zbrodni nie udowodniono, ale mogła zajść a trzeba z tym walczyć) a potem Barcelona korzystając z jakichś tam speców czytających z gęby czy innych wężoustych udowodniła, że Busquets wcale nie powiedział tego o co go oskarżono (i skazano na podstawie nagrania marnej jakości, które niczego nie udowadnia) to najpewniej skończyłoby to się kolejnym pozwem bo ukaranie absencją w meczu/meczach to jedno a przyklejenie czegoś takiego jak rasizm to co innego. Dlatego pytam jak najbardziej poważnie - czego niektórzy oczekiwali od UEFA? Wszyscy byli tam i widzieli co zaszło? Wszyscy widzieli filmik i są pewni słów Sergio? Materiał dowodowy w tej sprawie dostarczył Real Madryt także można założyć, że chodziło właśnie o nagranie, które pokazały madryckie media. Nagranie niewystarczające do skazania kogokolwiek. Można też wierzyć w zakrojony na ogromną skalę spisek faworyzujący Barcelonę. Proszę tylko wyraźnie zaznaczyć kto jest zwolennikiem tej teorii żeby było wiadomo z kim dialogu nie podejmować.

Jeśli chodzi o Mourinho to nie wiem przypadkiem czy to nie była recydywa :> To również ma pewnie wpływ na wysokość kary, ale mniejsza o to. Nie ma sensu jeszcze bardziej rozdrabniać tematu. Kontynuować go pewnie też nie, ale może jednak ktoś miałby jeszcze coś solidnego do dodania.

Wróć do „Hiszpania”