Jak nie wina Wengera jak wina Wengera? Od przygotowania mentalnego jest trener, skoro tego nie potrafi to jego wina. Wystarczy sezon w sezon non stop jakieś wymówki z jego strony dlaczego w tym roku nie wyszło, non stop zwalanie na wszystko, zamiast na swoich grajków. Po przegranym meczu z Arsenalem Evra mówi, że Fergie powiedział do nich, że chyba nie będziecie takimi frajerami, że teraz wypuścicie ten tyłu z rąk, że ile jeszcze macie zamiar przegrać mistrzostw?chyba nawiązanie do poprzedniego sezonu.Problemem nie jest Wenger, tylko mentalność piłkarzy; czym w sumie Wenger powinien się zająć, ale to nie jest takie proste.
A Wenger, ten by pewnie jakoś usprawiedliwił taką porażkę i jeszcze dodał, żę właściwie to 2 miejsce nie jest takie złe.
I kolejna sprawa jest taka, że drużyna buduje się nie tylko skupując najlepszych graczy pod względem umiejetności, ale również pod względem charakteru. Jeśli Wenger o tym zapomniał to jego błąd.
I dajcie już spokój z tym gadaniem, że Arsenal już dawno miał wypaść z top4 i że wielu tak typowało, tutaj sonda przed sezonowa http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/footbal ... 909409.stm A i sam Wenger przed każdym kolejnym sezonem zapowiada walkę o majstra, nigdy nie powiedział walczymy o top4 czy coś w ten deseń.
Sentymenty? Ileż można na nich jechać? To już 6 rok bez niczego, ile musi jeszcze ich być 5-10?



