Czasu jest mało bo czekają nas kwalifikację do Ligi Mistrzów, co oznacza, że trzeba przeformatować nieco plany letnich przygotowań. Kilka kwestii zupełnie oczywistych wymaga załatwienia, ale z tego to chyba już każdy sobie zdaje sprawę. Pozbyć się szrotu, który zupełnie nic nie wnosi do zespołu (Denilson, Almunia, Rosicky, Squillaci) + definitywnie rozwiązać sprawę Fabregasa i zastanowić się nad zatrzymaniem Arszawina. Transfery do klubu do zupełnie inna bajka bo tu w cuda nie wierzę i żadnych zakupów za bajońskie sumy nie będzie. Wątpię też żeby Wenger sprowadził utalentowanych i wymagających czasu gówniarzy, bo klub jak i on sam na luksus czasu nie ma co liczyć. Jakby się udało wyciągnąć tych, o których pisałem wyżej + jakieś bonus w postaci Amalfitano i pozbyciu się zbędnych to będzie nieźle. Do tego Lansbury i Miquel raczej w nowym sezonie powinni wylądować w pierwszym zespole.
Jasna sprawa. W przyszłym sezonie też powalczymy o czwórkę.Kamil232 pisze:Fanom Arsenalu odpowiada to, że co sezon są w czwórce i wygląda na to, że więcej im do szcześcia nie potrzeba
Tu jeszcze dość fajny tekst na podsumowanie sezonu.
http://arseblog.com/2011/05/well-be-back/



