powiem szczerze, po porażce 4-1 z Boro w roku 2005 w lidze, to było zaraz po odpadnięciu z fazy grupowej LM, był to trzeci sezon w którym traciliśmy szansę na majstra i mimo wygrania FA CUP w roku 2004 i finału w 2005 zastanawiałem się czy to nie jest moment w którym należałoby się zastanowić nad zmianą menadżera. Wówczas myślałem sobie, że dałbym Fergiemu jeszcze jeden sezon i jak nic z tego nie będzie to bym optował za taką zmianą czyli jeśli nic by nie wyszło byłoby to 4 seznony bez Majstra, czyli masz odpowiedź tak po takim okresie byłbym raczej za zmianą menadżera.
Ale tutaj również należy wziąc pod uwagę jedną kwestię, czy menadżer wyciąga wnioski z błedów i porażek czy tkwi w tym czym tkwił. Ferguson wyciągnał wnioski z porażek, ze sprowadzania Bellionów, Klebersonów i Djembów Djembów i wrócił na szczyt. J Sam zresztą mówił wielokrotnnie, że pojawienie się w Premiership Mourinho i Beniteza sprawiło, że musiał się zmienić, zaczął przywiązywać wiekszą staranność do ustawienia taktycznego etc. Tak więc to również istotna kwestia czy trener wyciaga wnioski, Wenger tego nie robi, a przynajmniej tego nie widać, tkwi ciągle w tym samym. Chyba, że plotki o sprowadzeniu Parkera i Samby się potwierdzą wtedy zmienię zdanie, bo to będzie oznaczać, że jednak coś zaczyna kumać i zmieniać.



