Myślę, że u nas jest inaczej. Na każdym meczu znajduej się osoba, która ma zakaz stadionowy i co? Nic! Nie jest to w ogóle przestrzegane, a policja jakoś to ma w środkowym poważaniu. Nie generalizuje, jednakże gdyby tak nei było wielu "kibiców" nie znalazłoby się na stadionie.Rezus pisze:A myślisz, że u nas jest inaczejLiso pisze:Powinni zrobić jak w Anglii - w dniu meczu chuligan z zakazem stadionowym w dniu meczu jest na komisariacie, spędza tam godzinę i nie ma z nim problemów.
Osobiście znam osobę, która ma zakaz stadionowy i chodzi na KAŻDY mecz u siebie? Dalej uważasz, że jest to respektowane? Może w 1promilu tak - w pozostałych wszyscy na to kładą i to po całości.
Może za 10-15 lat się w tej kwestii coś zmieni - bo raczej mentalność nie. Mam nadzieje, iż w następnej dekadzie będzie można chodzić na mecze i nie oglądać wysokich na 2-3 metry krat, kordonu policji i speszonych ochroniarzy.



