Osobiście nie nazwałbym tego tak dosadnie ("kpiną"), ale również wolałbym częściej widzieć na boisku Leona niż przykładowego Adebayora. Mourinho próbuje go jakoś zaszczepić i mieć kolejny wariant w ofensywie, bo z pewnością jest to obecnie jeden z najlepszych piłkarzy o takich parametrach na świecie. W dodatku chce zostać w Realu, a zatem nie obawia się rywalizacji z innymi. On po prostu doskonale wie, że jest opcją na dany moment (co było doskonale widać w meczach z Barcą). Natomiast co do Leona, to nie od dziś wiadomo, że The Special One woli stawiać i mieć u siebie piłkarzy o ugruntowanej pozycji, o czym świadczą zawsze liczne transfery i przemeblowania, gdy Jose przychodzi do jakiegoś klubu. Taki Leon miałby więcej szans u kogoś takiego jak Ferguson czy Guardiola.Minor pisze:Kpiną dla mnie jest to, że Leon najprawdopodobniej wylatuje po sezonie i gra raz na pół roku ( w sensie dosłownym), a taki Adebayor to gra co chwile.
Ja rozumiem, że taktyka i długie piłki i ogólnie mecz życia z Tottenhamem, ale gdzie kurna z tym drewnem. On kompletnie nie pasuje do PD, gadanie, że przyda się na jakieś angielskie obrony jest dla mnie głupie, bo aż szkoda pisać, że przeciwko jakimś tam angielskim drużynom nie możemy grać normalnie, ładnie, tylko na drewniaka.
Leon może jakiś boski szczególnie nie jest, ale na zmiennika to może być świetny. Ciekawe co zrobił, że Mou tak go hejtuje.



