W takim razie wytłumacz mi jak ma się polityka do tego, że 3 gości "wygrawerowało" dzieciakowi żyletką inicjały klubu?sbQ pisze: Kolego, ale wszystko się sprowadza do polityki. Kamil, ja, czy ktoś inny wcale nie musiałby o tym wspominać.
Pewnie, że nie w takiej skali. Oczywiście, że nie każdy kibic na stadionie to chuligan i bandyta, ba, takich jest mniej niż więcej na całe szczęście. Co nie zmienia faktu, że problem istnieje i moim zdaniem nie należy go bagatelizować tak jak niektórzy by chcieli zwalając winę na wszystko dookoła.Wiadomo, że problem jest, ale na pewno nie w takiej skali, jak to obrazują media.
Media znalazły pożywkę i będą ten temat z pewnością eksploatować co nie zmienia faktu, że np. dzisiejszy news pokazuje, że mamy do czynienia z patologią. Zniszczyć komuś życie w imię miłości do klubu? Nie ma na to słów.Teraz większość szkolnych, czy ulicznych wybryków będzie odwoływana do ruchu "kibicowskiego". To jest tak jak ze wszystkim o czym nie powinno się mówić.
Kamil, masz rację w wielu kwestiach i ładnie przedstawiłeś patogenezę problemu. Wytłumacz mi jednak dlaczego np. na takiej Ukrainie, gdzie kraj jest lata świetlne za nami a piłka na wyższym poziomie takie problemy z kibicami i bezpieczeństwem na stadionach nie istnieją?



