niech kluby domagają się od policji egzekwowania zakazów stadionowych, reagowania na bieżąco na wandalizm itd.
niech kibice wywieszą transparenty " stadionowym bandytom mówimy stanowcze NIE"
świadomość "bezkarności" na stadiononie, w grupie, to woda na młyn dla takich gówniarzy jak ci z żyletkami
problem jest na tyle duży i trudny że nie ma prostych i jedynie słusznych rozwiązań. kluby są temu w sporej części winne, bo to one są gospodarzami i świadkami burd, awantur i wandalizmu. skoro potrafią się tylko temu przyglądać, to cóż, nie nadają się na gospodarza, i niech to będzie dla nich kubeł zimnej wody, bo czas działać!


