Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 20 maja 2011, 0:18

Przepraszam, ale co to za podejście? To może lepiej byłoby Valencii nie kupować tylko od razu przewidzieć, że Sanchez będzie super piłkarzem. Albo odpuścić sobie swego czasu Berbatova tylko od razu kupować Cavaniego.
Nie można podchodzić tak do rzeczy, że "kupmy słabego, bo za rok będzie na pewno ktoś super świetny". A młodych zdolnych, średniaków wolących siedzieć na ławce u nas niż być w pierwszym składzie średniaka którejś z trzech najlepszych lig byłoby wielu. I nie ma co się oszukiwać, Berba kiedy Rooney miał kontuzję grał totalne dno, co kosztowało nas majstra. I na pewno z takim Blackburn w zeszłym roku Berba by nie zagrał gdyby była rzeczywista trzecia opcja, tzn. kogoś kto chociaż byłby ograny w rezerwach. Albo chociaż na partnera dla Berby, który nienawidzi grać sam.
Co Ty chcesz o Valencii Berbatova, ja bym Antosia w życiu nie wymienił na żadnego Sancheza.
Taa to wskaż tych młodych zdolnych średniaków, których mogliśmy wyciągnąć za rozsądną cene? Ta mogliśmy od razu kupić jakiegoś Benta(co nie nadawałby się na 3- napastnika?) byleby tylko kogoś mieć na ławce. Ale na szczeście to Ferguson zarządza tym klubem, a nie wy i wiedział co robi. Jestem pewien, że miał dokładnie przetrzebiony rynek i gdyby ktoś pasujący do naszego stylu, również pod względem charakteru jak i talentu był do wyjęcia to by to zrobił. Ale na szczeście my nie skupujemy szrotu jak jakieś Kyrgiakosy, Dosseny czy El Zhary żeby tylko uzupełnić luki, bo zamiast takich baranów ściągać to już lepiej wychowanków wpuścić.

Wróć do „Anglia”