Problem jest [pseudokibicami], jednak w zdecydowanie mniejszej skali, aniżeli opisują to media. Zauważ, że przez zakłamanie mediów, a propos sytuacji na stadionach, ludzie, którzy na meczu nie byli nigdy, po prostu się boją, bo tam dostać cegłą podobno łatwo, zostać oplutym niemal zawsze, a swoje krzesełko musisz chronić, bo chwila nieuwagi i ktoś je wyrwie. Dobrze powiedział komentator z C+, że to takie osoby karmione są informacjami, [właściwie bombardowane] że u nas sodoma i gomora i nijak ma się to do rzeczywistości.Morrow pisze:Czy uważasz, że w Polsce nie ma problemu z kibicami?
Morrow pisze: Czy uważasz, że jeśli ktoś bije drugiego człowieka tylko za to, że ten jest w koszulce Cracovii, Polonii albo Ruchu to nie ma to żadnego związku z kibicowaniem danej drużynie?
Może mieć, oczywiście. Chore, lecz nie ma chyba miejsca na ziemi, gdzie można by wykluczyć takie zdarzenie.
To zależy. W Poznaniu czuje się bezpiecznie i mogę pozwolić sobie na chodzenie w barwach Lecha, oraz w okolicach Poznania. Wiadomo, że w Krakowie trzeba już znać (nie)swoje dzielnice, choć i na swojej można pewnie stracić barwy.Morrow pisze:Czy uważasz, że w Polsce bezpiecznie jest być kibicem swojego klubu i nie miałbyś oporów chodzić np. w koszulce Legii po Łodzi?
Natomiast latanie w koszulce Legii w Łodzi jest -idiotyzmem- i zrobić tak może osoba, która zupełnie nie zna realiów kibicowskich. Tak kibicowskich, nie koniecznie chuligańskich [czy jakby to nazwać
Bzdura. To rodzi frustrację wśród normalnych kibiców, frustracja rodzi agresję. Na organizację nie zezwala policja, wojewoda zamyka, a to wszystko ustawione na Wiejskiej. Masz odbiorców frustracji.Emerald pisze:moim zdaniem zamykanie stadionow to jedyny mozliwy ruch, ktory moze przyniesc efekt
Nie chcę odpowiadać za wszystkie kluby, jednak drugi raz bzdura. Przynajmniej na przykładzie Lecha Poznań. Klub nie bez kozery współpracuję z Wiarą Lecha. Uświadomcie sobie, że to nie jest organizacja terrorystyczna, handlująca narkotykami i terroryzująca klub - tak pisze GW.Emerald pisze:bo kluby musza chciec sobie radzic z bandytyzmem a im to poprostu wisi.
Wiara Lecha ma na celu współpracę na linii kibole [kibice] - zarząd.
Trzeba sobie uświadomić jedną rzecz - nie ma piłki bez kibiców. Zatem nie można omijać tej grupy [stowarzyszeń] w rozmowach o bezpieczeństwo. W Polsce, niektóre media w stowarzyszeniach widzą chuliganów, idiotów, a kluby działają z nimi, bo się ich boja... ręce opadają. Rząd także nie ma zamiaru z nami rozmawiać. W debatach publicznych zapraszają Tomaszewskiego (sic!), pseudodziennikarzyny z Czerskiej, Stece, Kurskiego [by uprawiali wojenkę z PO - wiec dajmy kogoś z nich też], + kilku innych speców od wszystkiego. Tak nie można.
Klubom wcale nie ułatwia się i nie pomaga. Co to za pomoc, że dostaną karę kilku meczy bez kibiców, skoro to nie klub i kibice byli organizatorami meczu w Bydgoszczy? Skoro policja, PZPN, zachowali się skandalicznie.
Mają... tylko za co? Za racę? Za oprawy? Za wulgaryzmy? Za doping? Za wyrażanie opinii? Za chęć wolności słowa? Takie zakazy są chore. Co do chuligańskich zachowań, zgoda. Statystyki to jeszcze żadny wniosek - ostatnio wzrosły statystki różnych akcji policji... 500 zł kary dla kilkudziesięciu kibiców Jagi. Brawo, statystki będą wysokie!Emerald pisze:Prawo jest takie, ze kluby maja nakadac zakazy stadionowe a jakie sa statystyki? W calej Polsce w tym roku bylo mniej zakazow niz w jednym niemieckim klubie.
Dlaczego są bandytami? Czemu nie siedzą zatem w więzieniach? Masz dowody, że klub się boi?Emerald pisze:Natomiast Lech woli sie dogadac i gruby hajs placic tym bandytom (albo raczej dawac im mozliwosc robienia grubego hajsu).
Zatem wśród znajomych nie mam myślących kibicówEmerald pisze:I zapewniam, ze myslacy kibic woli zeby stadiony byly przez kilka kolejek zamkniete a od nowego sezonu, zeby bylo bezpieczniej niz zeby byly otwarte stadiony gdzie mozna dostac po ryju, albo zostac splutym za to ze jest sie w koszulce reprezentacji (SIC!).
PS na mecze nie chodzisz, prawda ?



