Czyli przedstawiciele stowarzyszeń może mają jeszcze wyręczać policję w patrolowaniu ulic, żeby nikt mający na sobie klubowe barwy nie uderzył kogokolwiek innego? Zastanów się co mają stowarzyszenia do zdarzeń w mieście.Emerald pisze:Skoro takie stowarzyszenia kibicow maja byc traktowane jak powazni ludzie, z ktorymi mozna rozmawiac i robic interesy to powinni sami zadbac o to, zeby nie kojarzyli sie z mordobiciem (juz abstrachujac o morderstwach - a co sie niedawno w Krakowie wydarzylo chyba kazdy wie)


