Nie no oczywiscie, ze nic nie maja! Tak dlugo jak to nie ich czlonkowie nie sa glownymi bohaterami tych zdarzen (jak to bylo w Krakowie niedawno).Czyli przedstawiciele stowarzyszeń może mają jeszcze wyręczać policję w patrolowaniu ulic, żeby nikt mający na sobie klubowe barwy nie uderzył kogokolwiek innego? Zastanów się co mają stowarzyszenia do zdarzeń w mieście.
Czlonkowie stowarzyszen powinni sie zatroszczyc zeby na stadionie byl porzadek i wszystko TIP TOP... no a tego tez nie zawsze potrafia dopilnowac.



