Niemal wszyscy kibice jak jeden mąż odetchnęli z ulgą na wieść o zamiarach Denilsona. Gdzie by nie wejść i poczytać co o tym myślą to wszędzie ostra beka z Brazylijczyka. Jak w tym filmie o dzieciaku z domu dziecka, którego nikt nie trawił, ale którego nikt nie chciał wziąć do siebie. Jak już się znaleźli frajerzy to zakonnice zrobiły wielką imprezęMagnum pisze:Oby tak.
Ja też się cieszyłem. O tak mniej więcej

btw, ponoć Alvarez jest nasz



