Pudzian jest dobry na słabszych, którzy nie przetrwają pierwszego ataku, jak Najman, czy jak mu tam było. Jak ktoś przetrwa, to wygrywa, bo Pudzian sam sie zniszczy tym właśnie atakiem, w który wkłada wszystkie siły. Tak naprawdę to sił nie starczyło mu na 5 minut, a na 3, bo od 3 już się nawet nie bronił. A jak wyszedł na 2 rundę to już było wiadac, że ledwo stoi.
Błachowicz też całkiem nieźle, bardzo dobrze taktycznie.



