Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Futbolski
Skład C
Skład C
Posty: 73
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:33
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Futbolski » 24 maja 2011, 18:36

Emerald: Busquets jest drewniany? Absolutnie nie jest. Szczerze mówiąc, trudno podac mi jakiś argument, jeżeli tak bardzo różnimi się w opiniach: widzisz w jego zagraniach brak techniki, w porządku, ja widzę inaczej. I pójdę dalej.

On jest idealnym defensywnym pomocnikiem dla Barcelony. W każdym, nawet trudnym meczu, o ile jest oczywiście w formie, liczba zagrań, w których wagę odgrywa jego technika, jest spora. Mam na myśli krótkie podania do obrońców lub pozostałych pomocników (generalnie do zawodników z centrum boiska, bo niekiedy, jak wiemy, jest tam Messi, co zapamiętamy na zawsze choćby po meczu w Madrycie i pewnym biegu). Niby nic takiego, ale rodzajów podań, w tym te subtelne zagrania do tyłu, gdy na plecach jest już atakujący przeciwnik, są majstersztykami pod względem tajmingu; często obywa się bez ofiary ze strony Busiego, ale Busi potrafi być i jest sprytny; ale powiedzmy też tu sobie szczerze: niekiedy ten rywal rzeczywiście się spóźnia i dostaje się po piętach Busiego, no i upada...

Te podania, jak sam zresztą zauważasz, mają dla Pepa "niebywałe znaczenie", bo dla Barcy jako takiej podania mają znaczenie większe, niż gdzie indziej i optymizmem było na poczatku sezonu zakładanie gry Mascherano od razu w miejsce Busiego. A ten spryt prowadzi go niekiedy do symulowania? Zgoda, ale każdy ma swój styl, charakter; czasem to irytujące, fakt, ale... Trzeba go "kochać" jakim on jest, bo jestem pewien, że póki będzie Pep, póty będzie defensywnym pomocnikiem Busquets. I żeby była jasność: z powodu umiejętności, a nie z powodu znajomości jest Busi w pierwszej jedenastce. (Notabene nie słyszałem teorii, by Sergio był w kadrze dzięki protekcji ojca).

Czy Busi popełnia dużo błędów? Hmm... Ostatnio wydaje mi się, że nie jest w wielkiej formie, ale prawde powiedziawszy, nie przypatrywałem się temu zbytnio, bo dla mnie jest on już zawodnikiem typu Xavi (Pep dodałby tu też Villę): gra bez względu na aktualną formę, więc ewentualna obniżka formy nie jest tak ważna, bo i tak będzie to klasa sama w sobie - dowodem jest fakt, że Barca ma już przecież mistrzostwo i zaraz gra o Puchar Ligi Mistrzów; Busi był ważnym członkiem tej drużyny. Nie zawsze musi Busquets wchodzić w linię ataku, by być niczym Yaya Toure z kilku meczów w barwach Barcy. Po co ta ekstrawagancja? (OK, żart). Pozwolę sobie też zacytować zdanie Leszka Orłowskiego, które wypowiedział chyba 2-3 miesiące temu: Sergio Busquets to najlepszy defensywny pomocnik świata.

Według mnie Sergio naprawdę daje odpowiednio wysoką jakość w drugiej linii, zwłaszcza z powodu pewności (nie obawia się przeciwnika) i barcelońskiej kultury piłkarskiej (piłka przyklejona do nogi). Busquets jest charakterystyczny, bo jest wysoki; obok Xaviego, Iniesty i Messiego wygląda na mało zwrotnego i w tym ostatecznie widzę Twoje wrażenie, że jest Busquets "drewniany". Na ich tle, niech będzie, że jest, ale obiektywnie: nie jest. Technicznie odstający był Mark van Bommel. Busquets to dla mnie poeta.

Wróć do „Hiszpania”