ŹleTrzymasz za United i Chelsea jednocześnie?Czy coś źle zrozumiałem?
Moim klubem było, jest i będzie United. Ponad wszystkie inne. Ale nie potrafię oglądać meczu bez oceny drużyny, czy w ogóle nie mieć "listy" ulubionych klubów. To jest dla mnie niewykonalne.
MU są pierwsi, za nimi Ajax, Inter i Milan. Dziwne, czy nie, to miał małe znaczenie dla dzieciaka który 10 lat temu wyrabiał sobie poglądy piłkarskie. W samej Anglii lubiłem jeszcze CFC i Leeds, ale Leeds nie przetrwało tego jak zacząłem czytać jak wielkie kwasy są miedzy nimi a nami. CFC to po prostu konkurencja. A taka zawsze będzie, więc dla mnie tylko lepiej że to konkurencja którą lubię, bo przynajmniej nie ma tragedii jak zdobywają tytuł. I dla mnie są bezpośrednio za moją "Wielką Czwórką". W każdym kraju jest jakiś (jakieś) klub(-y).
Francja - OM, Monaco i Bordeaux, Szkocja - Rangers, Belgia -RSCA, Polska - Legia. Nawet w nielubianej Portugalii lubię Porto, Grecji Olympiakos, czy Niemczech BVB.
Mało jest dla mnie klubów neutralnych. Takim jest AFC, czy Juve, ale na tyle często jestem przeciw nim (bo konkurują z tymi których szybciej uznałem za lubiane), że to ma małe znaczenie. Za to najbardziej znienawidzona "5" to Real i Katalonia, troszkę mniej LFC i trochę za nimi Bayern i Derpotivo. Mniej Roma, Parma, PSV, reszta Hiszpanii bez Sevilli i Atletico, Wisła, etc.



