Na to jest już kilka lat za późno. No i okoliczności inne - Seedorf był zespołowi autentycznie potrzebny nawet za kadencji Leonardo, czego wielu tu nie dostrzegało, teraz jednak będzie klubowi wyrządzał raczej krzywdę - wolę młodzika rozwijającego talent, niż Seedorfa rozmieniającego się na drobne. Nie mówiąc już o obiecanym nowym transferze w razie jego odejścia. I okoliczności odejścia były inne - był w Milanie Kaka, był Seedorf, a nie Boateng jako ofensywny pomocnik.Ludzie by go zapamiętali jak choćby Rui Costę(Wielki piłkarz, ale odszedł bo wiedział, że nie jest już w stanie grać na takim poziomie jak wcześniej).
Zresztą ja na nim psów nie będę wieszać. Zadbał o własne interesy, to jest przecież dla każdego najważniejsze. W końcu to jeden z ostatnich reliktów Milanu Ancelottiego, w którym właśnie prywatne interesy pod koniec były ważniejsze od dobra drużyny.
Mam wrażenie, że kibice wyrobili sobie o nim takie zdanie już dawno temu.A tak jeżeli rozegra taki sezon jak ten to będzie wrzucony do jednego worka z Oddo, Kaladze czy Jankulovskim(Byle jak najwięcej kasy zarobić i żerować na sentymentach Gallianiego czy Berlusconiego).
Potencjał ofensywny nawet nie jest kluczowy, tu chodzi o wytrzymałość graczy - jeśli Allegri chce wcielić swoje plany co do pomocy w życie, to potrzebni mu są zupełnie inni zawodnicy.Chciałem dodać, że mamy nieziemski potencjał ofensywny w naszej pomocy.
Inter rozwinie sobie Coutinho, Roma ściąga Lamelę, Juventus się wzmocni gwiazdeczką do ataku, a my będziemy polegać na Seedorfie na absolutnie najważniejszej dla ustawienia pozycji w taktyce.
Ale gdzie tu presja? Sorry, presja to była na PZPN, bo półgłówki ze środowiska kibiców wykoncypowały sobie, że Smuda będzie dobrym trenerem. I faktycznie była presja zewsząd. Co do Seedorfa trudno znaleźć głosy poparcia pomysłu przedłużenia z nim kontraktu nawet ze strony jego kolegów z boiska, nie mówiąc już o dziennikarzach, którzy prześcigali się w wymyślaniu nowych nazwisk na trequartistę.wykorzystał media by niejako wywrzeć na zarządzie presję, by ten przedłużył z nim umowę i proszę, Clarence dziesiąty sezon w Milanie
WSZYSCY ze środowiska Milanu chcieli Seedorfa poza klubem, poza niewielką grupą kibiców. Nawet Allegri podkreślał, że nie jest możliwa realizacja jego oczekiwań. Wszyscy poza Gallianim i Seedorfem. W takich sytuacjach cenię sobie model angielski, w którym to trener ma pełnię władzy nad transferami, a ludzie jak Galliani tylko spełniają jego zachcianki.



