Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 25 maja 2011, 22:37

Mi tam Valdano trochę szkoda, bo to prawdziwy człowiek Madrytu. Sam powiedział dziś (jest wypowiedź na Asie) między innymi, że trzy razy chciał spotkać się i porozmawiać z Perezem i Mourinho, ale "nie było to możliwe" oraz, że bardzo długo nie rozmawiał z Mou. Mourinho wyraźnie Valdano będący drugim najważniejszym człowiekiem po prezesie w Realu z jakiś względów nie odpowiadał i raczej nie chodzi o stare artykuły Jorge o "gównie zwisającym z patyka". Mou małymi kroczkami (stopniowe ograniczanie swobód Argentyńczyka) osiągnął to czego chciał, będzie mógł sobie rozmawiać z Jose Angelem Sanchezem, o którym nie raz wypowiadał się ciepło i będzie miał jeszcze większą swobodę w kwestiach drużyny. Jestem zaskoczony, że Perez zdecydował się na aż tak drastyczny krok, Valdano to jego bardzo zaufany człowiek. Jeśli podjęta została taka decyzja, to znaczy, że inaczej nie dało się tego rozwiązać.

Wróć do „Hiszpania”