Podpisuję się pod tym! Bo kto niby mógłby zastąpić Mourinho? Może Ferguson? Nie ma takiej opcji. Nie ma już żadnej opcji, może za wyjątkiem tego młodego trenera z Porto: Andre Villas-Boasa. To jedyna nowa wielka gwiazda wśród trenerów, jednak ewentualnie trochę dalsza przyszłość, bo obecnie wszystko będzie w rękach Mourinho. Wszystko. Chyba takiej władzy nie miał nigdzie. W Chelsea nie podobało mu się, że Roman ustalał skład, teraz nie będzie wymówek. Chociaż jak głosi reklama: "zawsze coś" się znajdzie na obronę, jeżeli nie wyjdzie. Perez postawił Mourinho jednak mimo wszystko ultimatum. Jak pisze Mentor: to musi być mistrzostwo ligi albo puchar za Ligę Mistrzów. Inaczej koniec. Zresztą gdy Mourinho zdobędzie Ligę Mistrzów to wtedy sądze że i tak odejdzie, ale to już będzie jego własna wola. Według mnie nic Mourinho nie trzyma w Madrycie poza wyzwaniem na stopie zawodowej. W porządku, kibice Barcy go nie lubią. Ale on doskonale zna ten klub. Za czasów van Gaala prowadził Barcę w finale Pucharu Katalonii i wygrał ten mecz. Zdobył Puchar, wie jak on smakuje. A co dopiero, gdy przyjdzie do Barcelony na stałe. Oczywiście to nie stanie się jutro. Jutro (za sezon) pewnie wyląduje w Chelsea, a może w Manchesterze (a może i City). Jednak Mou jest zbyt młody, by kiedyś do swego domu nie wrócić. Oczywiście to nie ta głowa pod względem taktyki, strategii, mentalności, ale życie to życie. Tu się podejmuje decyzje. Pewnego dnia Barca będzie walczyć o awans do Ligi Europejskiej, bo kiedyś przychodzi zła passa, i przyjdzie z pomocą Mourinho. Wcześniej pewnie trenerami Barcy będą Frank de Boer, Phillip Cocu, Luis Enrique, Patrick Kluivert, Christo Stoiczkow (na 1-2 mecze, żeby nie było), Johann Cruyff (kto wie, może na chwilkę by wziął pierwszy team przy dymisji trenera) i tak dalej. Powiedzmy, że w 2023 roku Mou zapewni Barcelonie awans do Ligi Europejskiej, pardon, do 4. rundy eliminacyjnej Europejskiej Superligi.Mentor pisze:Perez postawił wszystko na jedną kartę. Mocniejszej figury nie ma i nie będzie a więc jakby Real przypadkiem nie wygrał w następnym sezonie ligi i/albo LM to może się zdarzyć tak, że poleci Jose razem z Floro.
I to mówiłem ja, Futbolski, 26 maja 2011 roku o godzinie 10:18.



