My płacimy klauzulę, zarobki też go pewnie zadowolą, rozchodzi się tylko o wolę zawodnika i tu jego miłość do Atletico nie ma nic do rzeczy bo jeśli szczytem jego marzeń jest gra w Atleti to nikt go stamtąd nie wygoni.
Nie wiem co siedzi w jego glowie,ale na pewno sytuacja go troche przerasta. To spokojny,cichy i skromny chlopak. Jeszcze dwa lata tem grajac w rezerwach Atleti przez mysl by mu nie przeszlo,ze taki ambaras zrobi sie wokol niego.No ok tylko czemu nie jest stanowczy i nie zaprzeczył? Wtedy bym widział faceta który wie czego chce a na razie widze Mikela
Jedni reaguja tak,a drudzy inaczej. Proste



