Ja jestem po trzech odsłuchach i powiedziałbym, że płyta Weny jest...poprawna. Ani jakoś nie zachwyca, ani wielce rozczarowuje. Nie ma bardzo słabych numerów, ale nie ma też takich, które szczególnie zapadłyby mi w pamięć. Pewnie jeszcze z parę razy przesłucham, ale czy będę jeszcze do niej wracał po jakimś czasie? Wątpię. Fajnie, że na featach Małolat i Pyskaty, bo to zawsze podnosi poziom, ale np. VNM chyba w 3 minuty na kolanie napisał swoją zwrotkę - co to w ogóle miało być?NoName1989 pisze:Również tak uważam.pablisso pisze:Płyta Weny świetna



