Mam wrażenie, że jeśli jutro pokonacie Barcelonę, to za parę lat będziesz mówił, że miałeś przed Moskwą i Londynem niesamowite ciśnienie, a ten finał w Rzymie przetrwałeś na luzie zaspokojony sukcesami w roku wcześniejszym.nie ma jakiegos wielkiego cisnienia dla mnie,cisnienie to ja mialem w Moswkie,
Ja mam tylko nadzieję na dobry finał i na to, że Manchester mnie pozytywnie zaskoczy. Jak dotąd oglądając ich mecze nie widziałem żadną miarą drużyny na miarę Barcelony czy zwycięskiej drużyny z 2008 roku, ale może po prostu trafiałem na ich gorsze dni. Prywatnie delikatnie skłaniam się ku Barcelonie, bo mam nadzieję, że uzyskają to, co rok temu im odebrano, ale przede wszystkim liczę na widowisko, dla mnie ta LM skończyła się na 5 kolejce fazy grupowej.



