MU moze wychodzic z zamiarem zabicia mezu tak jak to czyni twoj idol mourinho aka nieslusznie wywalili mi pilkarzy w 4 meczach z rzedu tylko pytanie czy ma do tego graczy? ja licze ze nie zagra takiej padaki jak real bo lubie dobre i plynne mecze a nie symulowanie (di maria), ciagle machanie lapkami i robienie groznych min (marcelo) albo szarpanie przeciwnikow (pepe, arbeola i ramos). jezeli zdecyduje sie na taka gre moze liczyc sie z wywaleniem ktoregos z jego graczy. w barcelonie nie graja debile i juz nauczyli sie jak mozna reagowac. a mozna na wiele sposobow. real ma o wiele lepsza pomoc niz MU i mou mogl sobie na to pozwolic. choc wyszlo slabiutko bo ciezko inaczej nazwac oddanie 3 celnych strzalow w dwumeczu i gre na 0-0 u siebietylerdurden pisze:A ja mam nadzieję, ze SAF bedzie chcial "zabic mecz" jak okreslaja to kibice Barcelony, bo to najlepszy sposob na obecna Barcelone i kazdy o tym wie, lacznie z tymi kibicami Barceolony (dlatego piszą, ze nie cheiliby zeby SAF zabil mecz). Nie czytałem wypowiedzi SAFA, ale pododbno cos mowil, ze nie popelni takiego bledu taktycznego jak dwa lata temu i chyba chodzilo o zbytnie otwarcie sie (tak zakladam)
Nie wiem w jakim stanie fizycznym wyjda zawodnicy Barcelony na ten mecz, ale jeśli nie bedzie on lepszy niz ten z mecóżw z Realem, to MU ma rowne szanse w tym pojedynku, bez patrzenia na slogany mowiace o braku faworytow w takich meczach
jednak jak juz pisalem - dla mnie w meczach finalowych nie ma faworytow chyba ze gralibysmy z jakims schalke czy innymi spursami



