EurekaToudinho pisze:Z Barcą nie da się grać jak Barca.
Z nikim nie da się grac jak Barca, bo nikt nie potrafi grac jak Barca. Jeżeli z nikim się nie da, to z Barcą też się nie da, eheh
Co do Valenci i jaki to on zajebisty. Z całym szacunkiem też uważam, że jest świetny, szybki, silny, dobry drybling, w ostatnich meczach robił szał i zdecydowanie się wyróżniał na plus. Ale przepraszam, na Puyola? Na Puyola? Na prawdę? Na Puyola? Przemyślcie jeszcze raz jak może wyglądać gra zawodnika, który będzie trafiał na Puyola. Zwłaszcza na boku, bo na środku jakiś błąd, prostopadłe podanie czy coś zawsze może się znaleźć, ale na boku o wiele rzadziej. Carles jest najlepiej kryjącym zawodnikiem na świecie, pozostawiając daleko w tyle jakąkolwiek konkurencję, od kilku lat i mimo wieku dalej nie ma sobie równych, nikt nawet nie jest blisko tego poziomu. Może nie jest najlepszy w grze głową, może nie najlepiej gra piłką, może nie ma diagonalnego podania, może nie najlepiej wyprowadza piłkę do dalszych formacji, ale kryje najlepiej! Także nie łudźcie się! Jak zagra Puyol tak prawa flanka MU nie istnieje.
A ogólnie jak może wyglądać mecz.
Myślę, że Barcelona zacznie z głęboko ustawionymi bokami obrony, jak to było w Madrycie, a później się okaże jak sytuacja wygląda i czy ataki głównie prawą stroną są dobrym pomysłem. Reszta zależy od taktyki MU. Jak się rzucą na Barcę jak Lewis na Gołotę (chodzi tylko o rzucenie się, nie o porównanie klas drużyn oczywiście), to Messi pewnie będzie grał niżej żeby klepą uspokoić zapędy Anglików, co jak mniemam się szybko uda. Pobiegają trochę za piłką i się cofną stwierdzając, że to bez sensu. I dalej będzie już normalnie, czyli Barca rozgrywa, MU przyjmuje, po odzyskaniu mają dwie możliwości. Szybko długą piłkę na szybkich zawodników z przodu. Szczerze w to wątpię, Roo będzie cofnięty i pewnie dostanie plaster Busquetsa, Valencia będzie przeżywał swój najgorszy koszmar czyli Puyola, a dla Meksykanina okażą się za wysokie progi, Pique z Mashe go zgnoją. Drugi to rozgrywanie, Barcelona też pewnie szybko zrezygnuje z pressingu jak MU będzie rozgrywanie wychodzić, a wierze, że będzie i Barcelona cofnie się by przyjmować. MU powinien liczyć na stałe fragmenty, przy totalnej impotencji w innych aspektach przy grze z Barceloną jest to najlepsza i niemal jedyna broń, czyli wymuszać faule, każdy róg również jest zagrożeniem. Innych szan dla MU nie widzę, szczerze.
Barcelony pomysł na atak jest taki sam jak zawsze. wejść z piłką do bramki, inaczej się nie liczy
Szanse obu drużyn są dobrze ocenione przez bukmacherów, Barca 2/3, MU 1/3. Oczywiście, nie zawsze faworyt wygrywa i o tym trzeba pamiętać!
Jak te dwa tygodnie sprawiły, że Barca może grac jak na jesieni, to możemy być nawet świadkami pierwszego oficjalnego pogromu i deklasacji w finale LM, i będziemy go oglądać ze szczękami na ziemi, bez względu na kolor szalika. Tego sobie i wszystkim Cule życzę!



