Post kolegi 'pasza' wynagrodził mi wszystko. Przenikliwe oko eksperta zauważa, że Barcelona wszystko ma lepsze, a jedyna szansa ManU to losowość w stałych fragmentach i ich wymuszanie. Pomyśleć można, że do tej pory Barca w LM wygrała wszystkie mecze, a jedyne bramki jakie straciła padały po stałych fragmentach właśnie (oczywiście gromiąc rywala po 5-1)
No i ta urocza analiza psychologiczno-intelektualna trenera angielskiej drużyny, który według paszy jest zbyt głupi (pardon, za mało inteligentny) i za mało przekonany o tym, że Barca wyprzedza wszystko inne o lata świetlne, by zwiększyć szansę swojej drużyny na sukces z 1 na 1,5%
A później się ludzie dziwią dlaczego jest spora niechęć do Barcy.
Ale nie, nie przez takich kibiców (ich natłok po stronie Barcy przewyższa inne kluby zdecydowanie) - to na pewno zazdrość, zawiść i w ogóle smutek, że ich ukochane kluby to tylko kluby. A Barca to przecież coś więcej!



