Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Futbolski
Skład C
Skład C
Posty: 73
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:33
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Futbolski » 28 maja 2011, 14:47

pasza pisze:
Mentor pisze:82% - Victor Valdes saved 82% of the shots he faced in LigaBBVA this season, the highest % in the competition (Casillas 71%, 17th).
A to ciekawe bardzo, obrazoburcze i politycznie niepoprawne. Staram się znaleźc jakieś potencjalnie wytłumaczenie tego 17th, ale sobie nie radzę. Myślę, że fani Madrytu jakoś zgrabnie to wytłumaczą, lub... udadzą, że nie widzą.

Valdes zajebistym bramkarzem jest bez cienia wątpliwości. Refleks ma wyjebany, dzięki czemu na linii jest świetny, czy najlepszy? Nie wiem, ale jak nie można tego definitywnie stwierdzić o Valdesu, to nie można o nikim. Dośrodkowań wielu do złapania nie ma, ale jest w tym dobry, czy najlepszy? Pewnie nie, bo nie ma ku temu wielu okazji. Na przedpolu - mistrz. Barcelona gra w takim stylu, że jest ostatnim obrońcą i w tym jest najlepszy, bez żadnych wątpliwości.
Czy jest najlepszym bramkarzem na świecie? Nie wiem, ciężko ocenić, być może. Czy jest lepszy bramkarz dla Barcelony? Nie!
Cieszę się z Twojego postu. Po prostu cieszę się. Dziękuję.
Mentor pisze:http://www.blaugrana.pl/news/7094/braci ... razem.html

Wypożyczenie Jonathana to dobra opcja choć nie wiem czy akurat Racing jest dobrym kierunkiem, ale i tak chyba lepiej by na tym wyszedł niż na kolejnym sezonie w rezerwach :think:
Typowe pytanie brzmi: czy lepiej ma być ktoś taki wypożyczony do klasowej drużyny, np. Valencii (przykład bez powiązań z newsami), czy może jednak ten Racing jest w sam raz? Inaczej mówiąc: ma walczyć o miejsce w jedenastce w bardzo dobrym klubie czy jednak mieć "pewne" miejsce w drużynie "niezłej"? Odpowiedź z moich ust nie padnie, bo nie wiem na pewno. Z jednej strony chodzi o to, by ktoś się ogrywał, ale jest ten problem z obecną Barceloną, że prezentuje tak wysoką klasę, że jej wychowankowie, kto wie, czy nie byliby "w sam raz" dla drużyn od miejsca 3. do 6, co przed erą Guardioli wydawało się nawet nie do pomyślenia. Taki Bojan, o którym mówiło się w przypadku Valencii, byłby pewnie sobie poradził, ale Jonathan - wątpię. Ale wyrażam tylko swoję wrażenie; intuicyjnie.

Wróć do „Hiszpania”