Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

_carlos_
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 28 maja 2011, 17:23
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: _carlos_ » 28 maja 2011, 18:04

Witam! To jest mój pierwszy post na forum, które śledzę od dawna. ;)
Pojawiają się plotki o wymianie Montolivo-Cassano. Nie zdziwiłoby mnie to.
Po pierwsze, Cassano pół roku temu podpisał kontrakt na 3,5 roku. W takiej sytuacji agent zawodnika nie spotyka się po pół roku po to, by porozmawiać z klubem o przydatności zawodnika (to jest Antonio Cassano, nie jakiś Adiyiah czy inny zawodnik-niewiadoma), tylko po to, by omówić plany transferowe.
Hmm, można by powiedzieć, że zawodnik, który jest w Milanie od 9 lat, też nie musi spotykać się z trenerem przed podpisaniem nowej, rocznej umowy. Gdyby odnieść to do Gattuso to dawno już by go w klubie nie było, ma przecież notoryczne pogadanki z zarządem o własnej przydatności.
Po drugie, dementi Gallianiego na temat Montolivo dla mnie nic nie znaczy. Allegri korzystał z Pirlo, gdy mógł, znalazł dla niego nowe miejsce na boisku, jestem przekonany, że Montolivo nie odstrzeliłby na trybuny.
Owszem, to dementi nic nie znaczy. Jednak Montolivio to nie jest raczej typ, którego szukamy. Do tego poziomem bliżej mu do naszej ławki, z której miałby problem wstać na dłużej, a zamiana na zawodnika, który po okresie przygotowawczym może wskoczyć do składu, bo talent go do tego predysponuje, jest dość karkołomnym pomysłem. A jeśli już nawet wymiana, to z dopłatą z ich strony. Ile jest warty Montolivio na rok przed końcem kontraktu, którego, podobno, nie chce przedłużać? 8 mln? W takim razie do Antka potrzeba wciąż 7-10 mln dopłaty. I samej zgody Cassano, a na to się nie zanosi.
To już nie jest Ibrahimović, który chce odejść ze swojego klubu za wszelką cenę, a klub chce się go pozbyć, tylko przyjdzie do nas gracz, którego w klubie chcą zachować, albo zarobić na nim jak najwięcej. Jeśli kogokolwiek z tej czwórki ich kluby będą chciały sprzedać, to jaki miałyby interes sprzedając w sierpniu? Nie mówiąc już o zaklepaniu na europejskie puchary (poza Napoli te ekipy grają w kwalifikacjach), to dodatkowo nie mieliby czasu na wkomponowanie następcy tego gracza do zespołu. Jeśli Udinese, Napoli czy Palermo liczą się ze scenariuszem sprzedaży swoich gwiazd, to raczej w czerwcu lub na początku lipca, a nie w sierpniu.
Trochę pokrętna logika. Na wyczekiwaniu ze Zlatanem mogliśmy tylko zyskać - jeśli Barca nie przystałaby na nasze warunki, to skończyłoby się na pozostaniu Szweda u nich, a to kosztuje i psuje atmosferę. Sam Ibra zdawał się optować za naszym kierunkiem, odrzucając pomysły z transferem do Anglii, to też stawiało ich pod ścianą. W przypadku Pastore i Hamsika nie ma czegoś takiego. Kluby chcą ich pozostania, no chyba, że przyjdzie naprawdę godna oferta. Sami piłkarze też raczej buntu nie podniosą, ich prezesi są zbyt charakterni i pacyfikacja buntu mogłaby być bolesna. Gracze ci zostaną sprzedani jak przyjdzie dobra oferta, nie wcześniej.
Tyle że popełniono olbrzymi błąd przedłużając kontrakt z Seedorfem.
Czepiliście się tego Seedorfa niemiłosiernie, a decyzja była słuszna: Jak na razie jedyny kreatywny pomocnik w klubie, z połową ostatniego kontraktu, na rok, po rundzie, w której był jednym z jaśniejszych punktów - kilkukrotnie man of the match (Tottenham, Fiorentina), mogącego zagrać na trzech pozycjach, a jednocześnie z zapowiedzią sprowadzenia mu prawdziwego konkurenta. Utrzymanie tego gracza kosztuje tyle co utrzymanie Bonery, a połowę Flamoneya, z tym, że Seedorf ma wpływ na grę nieporównywalnie większy niż oni.
Ganso jak dla mnie jest sprawa oczywista. Galliani miał porozumienie z DiSem i piłkarzem, ale Santos stawiał zaporowe warunki. Ostatnio zmiękli i sprawa ucichła. Od dwóch dni media trąbią, że transfer Brazylijczyka jest kwestią czasu.
Ja mam nadzieję, że ostatnie wypowiedzi naszych zawierają ziarno prawdy, czyli "nie" dla Ganso. Jakoś nie mam przekonania do tego transferu.

Wróć do „Włochy”