Seedorf zanim się spotkał z zarządem, chciał się zobaczyć z Max'em, oczywiście po to by pogadać o swojej pozycji w zespole. Dopiero później zdecydował się podpisać kontrakt. Agent Cassano chciał pewnie uzyskać informacje na ten sam temat, tj pozycji swojego klienta w klubie. Jak na razie obie strony zgodnie twierdzą to samo - kontrakt zostanie wypełniony. Co oczywiście może się zmienić.Sytuacja Seedorfa jest nieporównywalna z tą Cassano. Holender się spotykał z zarządem, bo podpisanie kontraktu to nie zamówienie pizzy, które można załatwić sprzed komputera, Cassano spotykał się z zarządem bez jasnej przyczyny.
tzn? Allegri mówi, że mercato jest w rękach Gallianiego, a ten twierdzi, że owszem Montolivio byłby fajny, ale gdyby wciąż była pozycja Pirlo, a tej już nie ma. Półskrzydłowy ma być wybiegany i umieć podłączyć się do akcji.O przydatności graczy do drużyny wypowiadał się Galliani. Kiedy zdementuje ten pomysł Allegri, to mu uwierzę.
No właśnie nie za bardzo. Kiedy to Milan bezproblemowo zapłacił tyle, ile chciał inny klub? Moim skromnym zdaniem będzie znów licznie każdego euro, tak jak zawsze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Napoli czy Palermo zgodzą się na sumy poniżej 30 mln, a to jest kwota przy której można już się zastanawiać nad innymi opcjami, więc Milan będzie to robił - jest 1001 nazwisk wymienianych przez media, a to pewnie i tak nie wszystkie, które należy wziąć pod uwagę.Czyli się ze mną zgadzasz. Napoli i Palermo nie mają żadnego interesu w przetrzymywaniu tych graczy do 31.08. Milan również nie ma interesu w wyczekiwaniu do końca okienka. Stąd sytuacje z transferami tych graczy są inne, gdybyśmy mieli kupić kogoś niezadowolonego z wielkiego klubu, to obstawiałbym faktycznie końcówkę sierpnia.
A co za różnica co motywuje gracza do dobrej gry? Seedorfa nóż na gardle, innych pieniądze. Nikt mu noża z gardła nie zdjął, nie widzę więc problemu.Bo miał nóż na gardle. Potrzeba w Milanie graczy, których mobilizuje tylko przedłużenie umowy?
Zastanawiające jest to, że ostatnie miesiące graliśmy tylko dwójką z czwórki: Zlatan, Robinho, Cassano, Pato, wspomaganych zazwyczaj Boatengiem, nieprawdaż? Można dość śmiało założyć, że ani Cassano, ani Robinho nie będą brani zazwyczaj pod uwagę. Boateng cierpi na brak konkurenta i dwóch pozycji nie obskoczy. A tej trzeciej pozycji nie ma, zgoda. Z tym, że może pojawiać się przy palącej potrzebie - wynik jest nie korzystny, rywal schowany za podwójną gardą, a nasi siedzą na nich - wtedy cofnięty rozgrywający ma sens. Nie mówię, że będzie to grane, ale opcja jest.Tej trzeciej w naszym systemie już nie ma, na dwie pozostałe jest szereg graczy lepszych - Cassano, Robinho, Boateng na ofensywnym pomocniku, Boateng i ktoś nowy na półlewym.
Ok, mam nadzieję. Z tym, że jeśli przyjdzie tylko jeden gracz, to Holender i tak będzie miał dużo okazji do gry, a do tego Seedorf pod presją (w tym sezonie wygasającego kontraktu) jest zdolny do wielkich rzeczy. Jestem ciekawy czy ten np. Hamsik go tak bezproblemowo usadzi, może skończyć się tak, że na półskrzydłach będą hasać Boateng z Seedorfem, a na ofensywnym pomocniku Hamsik, wtedy to Gattuso i Flamini usiądą na ławce.To nie 2006 rok, Seedorfowi nie sprowadzą konkurenta, ale zawodnika, który go usadzi na ławce.
W takim razie napiszę tak - jego kontrakt będzie proporcjonalny do kontraktu Inzaghiego, jeśli chodzi o ilość kopnięć piłki na boisku. A jeden i drugi są temu zespołowi wciąż przydatni.Zapomniałeś dodać, że to zawodnicy niezwykle przepłacani, obiektywnie patrząc Holender również zarabia o wiele więcej, niż powinien.



