Uciekasz od tematu. Dlaczego twierdzisz, że homoseksualizm jest zły, bo natura stworzyła odbyt do czegoś innego (już pomijam to, że homoseksualizm to coś więcej niż walenie się w odbyt), a celibat zły już nie jest, choć jest sprzeczny z naturą?
Dlaczego w jednej sytuacji dla Ciebie argumentem jest niezgodność z naturą (powtarzam, homoseksualizm jest naturalny), a w przypadku celibatu niezgodność z naturą już jest nieistotna?



