Slabo sie to oglada. Mecz bez tempa, przerywany faulami i masowaniem zawodnikow cieprpiacych po starciach. W Interze rzadzi chaos i nawet by strzelil gola samobojczego, ale Julio fantastycznie obronil te przebitke. Jak dalej tak to bedzie wygladac to któras z klepek Palermo moze sie zle skonczyc. Nie wiem czy nie nalezal im sie karny, na pewno dalo sie to podciagnac, choc byl to przypadkowy kontakt i arbiter mogl widziec probe wymuszenia. Moze jak w drugiej polowie Palermo na nas ruszy to Wes z Samuelem cos wymysla i sie uspokoi. Ale poki co zanosi sie na obrone Czestochowy. Inter w zasadzie zagral jedna akcje jak za Mourinho i pozmiatal: Wes powlaczył o pilke, Thiago odebral, Wes podal, Samu wystapil w roli Milito z ubieglego sezonu. Jakie to proste.
Ogladajac Inter Leonardo trudno nie odniesc wrazenia, ze z tej maki chleba nie bedzie. Inter musi sondowac szanse na pozyskanie kogos na jego miejsce, bo inaczej bieda.



