Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 30 maja 2011, 21:13

Wilmore pisze:Mentor
Ktoś tu gdzieś pisał o Maxwellu w kontekście wzmocnień Milanu. Czy Twoim zdaniem jest jakaś niewielka szansa na jego powrót do Włoch?
Koledzy po szalu już odpowiedzieli, sam niedawno pisałem o tym zarówno w tym temacie jak i Waszym o Milanie więc odpowiem krótko i zwięźle - szanse na odejście Maxwella jak najbardziej są i to chyba nawet całkiem spore. Nie mnie osądzać czy będzie chciał iść do Milanu. Jeżeli będzie chciał i Milan będzie go chciał to finał wydaje się być łatwy do przewidzenia :wink:
Professor Chaos pisze:Marzył mi się Coentrao ale...
dokończę zdanie: ale po co.

Portugalczyk kosztowałby pewnie >20 mln euro i to w zasadzie zamyka temat. Potrzebujemy lewego obrońcy za takie pieniądze?


Futbolski
Zanim odniosę się do tego co napisałeś na temat Toure prosiłbym, abyś rozwiał pozostałe wątpliwości, które nie wiedzieć czemu pominąłeś:

1.
Futbolski pisze:Gdyby Javier miał sztywno wrócić do defensywnej pomocy i rywalizować z Sergio, jego odejście z klubu stałoby sie wówczas realniejsze.
:angry2:

Przecież Javier przyszedł do Barcelony wiedząc, że nie będzie pierwszą opcję i wiedząc, że będzie rywalizował z Busquetsem więc o co kaman :shock:
2.
Futbolski pisze:Dmytro miał nigdzie nie odchodzić, a odszedł, aby klub zyskał pieniądze
:angry2:

Dmytro był niewypałem, który z woli Pepa (tzn. tyle szans dostał od trenera, który nalegał na jego transfer) rozegrał w barwach Barcelony 1033 minuty podczas których delikatnie mówiąc nie przekonywał. Gdzie tu analogia do Mascherano?
3.
Futbolski pisze:Przecież z tego co sam napisałeś, Mascherano pełnił rolę gaszącego pożar, czyli nie jest kimś niezwykle niezbędnym.
?????????????????????

Wytłumacz mi to bo teraz to już jestem bezradny.

Wróć do „Hiszpania”