34 miliony to kwota odpowiednia za Fabregasa, który jest kontuzjogenny i na pewno nie miałby od razu miejsca w pierwszej jedenastce Barcy, jeżeli Duma Katalonii miałaby grać cały czas taką samą strategią (4-3-3). Barca chce Cesca, bo to jedyny piłkarz światowej klasy, który natychmiast mógłby przejąć rolę lidera w środku pola w takim klubie, jak Barca właśnie.Magnum pisze: Cesc Fabregas - według Daily Fail (mam nadzieję, że za przekręcanie nazw tabloidów WP nie ma) FC Barcelona ma złożyć ofertę za Fabregasa w tym tygodniu opiewającą na €34 miliony. Mogą się wypchać, jeśli to prawda.
To tylko gra. Nie ma nikogo, kto by nie wiedział o zainteresowaniu (oczywiście to słowo względne, bo może mieć na myśli Wenger brak "oficjalnego" zainteresowania) Cesciem ze strony chociażby Barcy. Zreszta trudno, żeby Wenger mówił coś innego. On naprawdę wierzy w Fabregasa i w to, że sukcesy będą już w tym najbliższym sezonie, a ten gracz będzie fundamentem jego ekipy.Magnum pisze: Tymbardziej, że Wenger powiedział w wywiadzie dla RTL, że "nie ma zainteresowania i chcemy zatrzymać swojego kapitana i najlepszego zawodnika".



