Secundo - w przypadku takich transferów nie decydują pieniądze, nie na tym etapie. Także trudno winić kluby za to, że ktoś woli iść do Barcelony/Realu niż do Sevilli/Atletico chociaż wiem do czego zmierzasz i zgadzam się, że rozwój powinien przebiegać etapami. Tak więc polityka klubów to jedno a postawa piłkarzy (ich agentów?) to drugie.
Poza tym napisałeś to tak jakby Barcelona i Real regularnie i na masową skalę ograbiały mniejsze kluby z młodych piłkarzy. Nie wiem jak u Was, ale w Barcelonie nie ma takich transferów jakoś szczególnie dużo. Mamy swoją szkółkę do której trafiają zawodnicy w różnym wieku, ale takie transfery jak potencjalne zakupy Jose Angela czy Kiko to jednak nie jest coś do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
Swoją drogą to jest dobre ---> http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=34571


