W Genoi wszystkimi targali po wielu pozycjach. Nie zapomnę jak Chico, który był anonsowany jako środkowy obrońca gdy przychodził w którymś z meczów biegał po prawym atakuOni w ogole rzucali nim jak miotla. Zdarzaly sie mecze,w ktorych Brazylijczyk gral na srodku pomocy,czyli pozycji kompletnie dla niego nie pasujacej.


