Skąd możesz wiedzieć, co uważał Diego przy selekcji składu, skoro on sam za bardzo nie wiedział co robi? Nagle jego decyzje personalne stały się trafne tylko dlatego, że wystawiał w podstawowym składzie Higuaina? Wygodna teoria. Mógłbym jeszcze wspomnieć o widocznych różnicach między Gonzalo a Kunem, które premiowały tego pierwszego do gry jako wysuniętego napastnika umiejącego grać nie tylko nogami, ale i głową, do czego przydałyby się centymetry, których Aguero niestety nie ma. Czemu zatem siedział na ławce? Bo gdyby grał kosztem Higuaina, Argentyna miałaby w ataku z metra ciętych napastników (zakładając że grałby z Messim i Tevezem) którzy w powietrzu nie zdziałaliby wiele. Ponieważ Messiego ze składu nikt nie miał prawa wygryźć, a Tevez jest lepszy (przynajmniej na razie) od Kuna, stąd Sergio wchodził z ławki. Proste nieprawdaż?RealFan pisze:Ba, nawet tak samo uważał niejaki Diego Maradona, teść Kuna, który to właśnie Pipitę, a nie zięcia wystawiał w pierwszym składzie.
Czyli ilu?RealFan pisze:Podobnie jakoś zawsze uważali wszyscy selekcjonerzy Argentyny.
Hala Pipita...



