Pozwole sobie tylko nawiazac do tego zdania. Kwestia kluczowa jest slowo zgarnie. Oczywiscie ze Barcelona przeglada rynek europejski a nawet swiatowy. Wylapuje mlodych zdolnych pilkarzy jak kazdy klub swiata. tyle ze jest pewna roznica miedzy nami a klubami angielskimi. My nie podpierdalamy wychowankow innych wielkich renomowanych klubow. Barcelona glownie wychowuje chlopakow z regionu ew kraju. Niektorzy sami sie zglaszaja bo chca trenowac w La Masii.Barcelona zgarnia 15,16 latkow wiec niech sie nie dziwia ze zgodnie z prawem ktos im zgarnie ich.
Szukamy przede wszystkim piłkarzy z naszego miasta. Jeśli ich nie znajdujemy, rozglądamy się po regionie. Jeśli i tam ich nie znajdujemy, sprawdzamy inne części Hiszpanii. Dopiero na końcu, kiedy nie ma alternatywy, wychodzimy za granicę. Tajemnica sukcesu tkwi w odpowiednim treningu, jednak trening musi poprzedzić idealna selekcja. Jeśli w Katalonii pojawi się zdolny sześciolatek, my to wiemy. Zatrudniamy też 25 skautów odpowiadających za wszystkie regiony Hiszpanii, oni stale przysyłają raporty i przyjeżdżają na konsultacje. W całym kraju nie ma ani jednego gracza, którego byśmy zignorowali, sprawdzamy każdego z jakimkolwiek potencjałem. Kilku ludzi wysyłamy też na każdy ważny międzynarodowy turniej juniorski. Obcokrajowcom śledzącym zagraniczne rynki nie płacimy stale, dostają prowizję dopiero za podpisany kontrakt z piłkarzem - mówi Capellas.


