Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9986
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MazurXIII » 03 cze 2011, 16:02

Bienias pisze:
Barcelona zgarnia 15,16 latkow wiec niech sie nie dziwia ze zgodnie z prawem ktos im zgarnie ich.
Pozwole sobie tylko nawiazac do tego zdania. Kwestia kluczowa jest slowo zgarnie. Oczywiscie ze Barcelona przeglada rynek europejski a nawet swiatowy. Wylapuje mlodych zdolnych pilkarzy jak kazdy klub swiata. tyle ze jest pewna roznica miedzy nami a klubami angielskimi. My nie podpierdalamy wychowankow innych wielkich renomowanych klubow. Barcelona glownie wychowuje chlopakow z regionu ew kraju. Niektorzy sami sie zglaszaja bo chca trenowac w La Masii.
Szukamy przede wszystkim piłkarzy z naszego miasta. Jeśli ich nie znajdujemy, rozglądamy się po regionie. Jeśli i tam ich nie znajdujemy, sprawdzamy inne części Hiszpanii. Dopiero na końcu, kiedy nie ma alternatywy, wychodzimy za granicę. Tajemnica sukcesu tkwi w odpowiednim treningu, jednak trening musi poprzedzić idealna selekcja. Jeśli w Katalonii pojawi się zdolny sześciolatek, my to wiemy. Zatrudniamy też 25 skautów odpowiadających za wszystkie regiony Hiszpanii, oni stale przysyłają raporty i przyjeżdżają na konsultacje. W całym kraju nie ma ani jednego gracza, którego byśmy zignorowali, sprawdzamy każdego z jakimkolwiek potencjałem. Kilku ludzi wysyłamy też na każdy ważny międzynarodowy turniej juniorski. Obcokrajowcom śledzącym zagraniczne rynki nie płacimy stale, dostają prowizję dopiero za podpisany kontrakt z piłkarzem - mówi Capellas.
:haha: :haha: :haha:

No to tych 25 scoutów + nie wiadomo ile wolnych strzelców z granicą sprowadza do Katalonii piłkarzy z tzw. dzikich drużyn kompletnie pomijając juniorów innych klubów (
Kilku ludzi wysyłamy też na każdy ważny międzynarodowy turniej juniorski.)
:?: Aha...Czyli jak Kali ściąga jakiegoś utalentowanego juniora z innego klubu to dobrze,ale jak Kalemu ktoś wywija taki numer to już kidnapping i pedofilia (sic!)...Katalonia ma autonomię,Barca jest niejako reprezentacją tej mniejszości,więc co za problem ustanowić odpowiednie przepisy odnośnie zatrudnienia młodocianych nie oglądając się na związek hiszpański?Żaden.Ale to kosztuje trochę wysiłku...zawsze łatwiej powyzywać i ponarzekać na Wengera.

Wróć do „Hiszpania”