myslalem, ze wyzywanie zawodników innego klubu "gównem" jest zakazane, ale ja tam nie wiem, modem nie jestem.Bienias pisze:Bana? por que?![]()
oto to. Akademia Arsenalu jest w o wiele gorszej sytuacji, bo prawo angielskie nie zezwala na werbowanie młodzików z innych części kraju - mozna scoutować tylko dzieciaki mieszkające w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, dlatego Wenger musi szukac w innych miejscach - tymbardziej, ze konkuruje z akademiami m.in Chelsea, Fulham i 10 innych klubów z Londynu. Wy w regionie/mieście macie tylko dwie duże firmy (FCB i Espanyol), my mamy o wiele cięższą sytuację.Barcelona glownie wychowuje chlopakow z regionu ew kraju.
Nie zmienia to faktu, że Wenger od paru lat właśnie ustawił tak akademię, że teraz przynosi efekty. Pierwszym z nich jest Wilshere, jest Kieran Gibbs który może zostać graczem podst. XI od następnego sezonu, jest Henri Lansbury który prawdopodobnie wejdzie do kadry pierwszej drużyny, a na niższych szczeblach wiekowych są kolejne, angielskie talenty które zbliżają się do pierwszego składu. Poza tym dochodzą zawodnicy z innych krajów którzy wcale jeszcze nie brylowali na turniejach międzynarodowych - np. Johan Djourou czy właśnie Szczęsny. Nie oszukujmy się - przecież Barcelona też nie zgarnia byle jakich zawodników z innych krajów - muszą być na odpowiednim poziomie. Nic dziwnego.
Nie wiem, niedawno mówił że swój pierwszy zawodowy trening bramkarski odbył w Arsenalu, więc różnie to może byćczy jak spytacie szczesnego o to za wychowanka jakiego klubu sie uwaza odpowie: arsenal? watpie, zgaduje ze powie: agrykola.



